sobota, 13 kwietnia 2013

stoję dziś u kresu moich dróg.

           w sumie nie wiem czego chce, nie wiem co robię i nie wiem po co. teoretycznie rzecz biorąc nie wiem nic. zamiast skupić się na czymś konkretnym, myślę o głupotach. zajmuje głowę duperejami. nie mogę skupić się na niczym sensownym. tęsknie za czymś czego nigdy nie doznałam. tak bardzo tego pragnę, że nie widzę innej drogi niż  po przysłowiowych trupach do celu. świata nie zmienię, maszyny teleportującej w inne czasy też nie wynajdę. zostaje mi tkwić w tym pieprzonym letargu, stanie "nicości". zgubiłam sens. zdaje mi się, że wszystko to, na czym mi zależało, rozsypało sie jak domek z kart, pudełko z zapałkami. wciąż zadaje sobie tyle pytań na które nie mogę i nie umiem odpowiedzieć. przepełniona marzeniami i błędnymi przekonaniami muszę żyć dalej. wiem, że trudna droga przede mną. muszę sobie poradzić z tym. sama. wiem, że będzie ciężko. zawsze będe ta inna, dziwna, porysowana. z czasem przywyknę do tego. a może i nie? 

wtorek, 9 kwietnia 2013

hue hue hue

kazali mi napisać , że jestem pedałem . nie mogę być pedałem gdyż mam cycki :3 jejku dużo się działo ... pogrzeb kumpla , liczenie na kalkulatorze w biedronce <3 jeżeli można to tak nazwać :D , rycie bani , wskrzeszenie paczki , krym nivea , siostra w szpitalu , wypadek jej chłopaka i śpiączka , chore zatoki , nowa lampka . tamtamtamtam ...

wtorek, 5 lutego 2013

Chce czuć, że cię mam przy sobie.


To smutne. Kocham kogoś kto jest nieosiągalny, nie dla mnie. Czasami nie wytrzymuje, emocje biorą zenit i płacze. Raz na wozie raz pod wozem. Nadzieja umiera ostatnia, jest matką głupich, ale każda matka kocha swoje dzieci. Chce GO tutaj i teraz. "Nic więcej niż przyjaźń nie mogę Ci dać". Czasem zapominam, na chwile. Nie myślę o Nim, udaje, że nic nie zaszło. Jego zdjęcia, głos. Tłucze mi się to po głowie jak po pustym garnku łyżka. Obija o każdą część mojego mózgu, ciała. Trafił w samo centrum. Straciłam kontakt z rzeczywistością. Boli ale ból daje mi siłę, napędza. Próbuje, za każdym razem upadam. Wciąż i wciąż szukam przyczyny, chce zrozumieć dlaczego? Czy jest jeszcze coś co mogło by zawrócić czas? Cofnąć do punktu wyjścia? Chce tylko czuć, że jesteś obok mnie, że jesteś mój. Śnię. Płacze śniąc. Od czasu do czasu przychodzi do mnie w snach mój Dziadek, Dziadunio, Ojciec... Przytulam sie do Niego. To jest takie realistyczne. Czuje Jego ciepło, w uszach brzmi głos. Dziś powiedział mi, że zawsze moge na Niego liczyć, przychodzić, żalić sie. Powiedział, żebym nie przejmowała sie D***, żebym sie opanowała bo własnie tu idzie. Rozpaczliwie próbowałam Go przy sobie, ale odszedł. Odszedł i zostawił mnie samą. Z problemami. Nie pamiętam dokładnie co było w tym śnie. Wiem tylko tyle, że płakałam w nim. Czułam sie mała i bezbronna. Facet którego kochałam żenił sie z inną. Widziałam ich szczęście, jej suknie i jego garnitur. później popełniłam samobójstwo. płakał nad grobem...
wrócił. był na tym cholernym czacie. udał, że nie zna. zabolało nie powiem, że nie. nic nie może przecież wiecznie trwać. cóż... najwyraźniej każdą tak traktuje. muzyka w uszach brzmi na maksa. "słodkie jak krew były twoje łzy." to co miałam wydawało sie snem który trwa dalej...

niedziela, 13 stycznia 2013

chyba wariuję

nie jestem Bogiem. posiadam empatie i ciało. mam dwie ręce i dwie nogi. parę oczu i uszu. włosy niegdyś zdrowe z wolna rozdwajające sie tracą na swojej wartości. palce u rąk powykrzywiane. na kolanie blizny. dziwnie sie pisze o samej sobie. umysł nie ten, płata figle. to co chce napisać ucieka w jednej chwili. 

"Piję by udawać, że o nim zapomniałam"

ni wiem po co to pisze ale jakoś lżej ... nie ogarniam ...

czwartek, 3 stycznia 2013

fail ...

pojechane. siostra zapomniała oddać mi bilet ... nie będzie przytulania ... nic z tych rzeczy . tylko nie potrzebnie sie chłopak fatyguje .jak ją zobacze to nie wiem co zrobie . jestem zła jak nie wiem co !!!! i jeszcze musze dać znać jakoś Danielowi... aj Boże za jakie grzechy, no?

niedziela, 30 grudnia 2012

syfilizm

co mi jest? znowu mnie ogarnął ten pieprzony syf. tak tego nie lubię. nie wiem na co mi to. siedzę zapatrzona w jakieś tandetne zdjęcie. nie wiem na co mi to. mówił nie zakochaj sie tylko ale to nie to. podświadomie myślę i nie potrzebnie. odnawiam ten pieprzony głos. te zasrane rozmowy nocą... uporczywie szukam czegoś ale nie wiem czego. nie umiem tego określić  nie potrafię. wynajdę taką maszynę. ona uchroni mnie przed tym chujostwem. powie mi na głos co i jak. w razie wu jebnie z całej siły tak żebym zapomniała co gdzie i jak. wymażę to pieprzone coś z mojego mózgu. przecież ja nie chciałam. dlaczego ja sie pytam dlaczego? te oczy. uśmiech. gwara. i znowu ta blokada. odległość. shit. shit. shit. shit. za łatwo sie zakochuje. kurwa ale to nie może być to. raczej jakieś pożądanie , chęć posiadania czegoś nie osiągalnego. ta myśl mnie rozbraja. rozbraja mnie to, że nie potrafię znaleźć sobie faceta. tutaj koło mnie. a jak juz jest to matko boska.
brakuje go. brakuje... 
nie wiem co mam jeszcze pisać? sama nie wiem. ide po czekolade.... 

sobota, 29 grudnia 2012

"never-ending story part 3"

      ruch niekontrolowany . dał jej tyle szczęścia. ugasił ten palący się żar w sercu , te mocno pałające uczucie , z którego nie zdawała sobie sprawy . czuła , że to ten jedyny. "a co jeśli to tylko moja wyobraźnia ? znowu jakiś głupi , tani chwyt . nabieram się" skarciła się w myślach . nie chciała nic mówić . było jej tak dobrze . w powietrzu unosił się zapach . jego zapach . zapach tak dobrze znany . zapamiętany . nie musieli nic mówić . zakochani rozumieją się bez słów . tak dobrze jej było . 
       prysnęło . jak bańka . prysnęło . podeszła do nich . brunetka o jędrnych piersiach , długich nogach , mocno wytuszowanych rzęsach . czarne oczy mówiły wszystko . kobieta idealna . a on był jej . odsunęła się . spojrzała na nich . z pogardą dla samotnej chcącej miłości . 
     poczuła takie kujące "coś" jak tamtego dnia . poczuła , że on nie jest jej jak wtedy gdy siedziała zapłakana samotna nocą . oddaliła się pomimo błagań ukochanego . wiedziała że to koniec . wiedziała że znowu sie wpakowała . odeszła niechciana . nie zatrzymał jej . nie pobiegł . 
       wyciągnęła tabletki . połknęła . świat zawirował . upadła . uderzyła głową o kamień . dotknęła  ręką tyłu głowy . krew . to już koniec . poczuła jego wzrok na sobie . ostatni raz poczuła ten kochany zapach . wykrwawiała się . wkoło świat zawirował . zamknęła oczy . usta wypowiedziały: kocham cie . zasnęła na jego ramionach .